niedziela, 10 maja 2009

„Ekofiltrujące” Autor Danuta Mączak 10.05.2009













Ekofiltrujące – oczyszczające środowisko.
Kultura cywilizacji dla swobodnego funkcjonowania własnych enklaw stwarza określone parawany od mentalnych, filozoficznych po konkretne techniczne; wszelkiego typu grodzenia, zabezpieczenia, schematy myślowe, stylistyki, charakterystyki osobowościowe itp.
Natomiast natura broni się sama mimo ekspansji zagrożeń przychodzących od cywilizacji.
Schematy myślowe człowieka wobec natury są jak gesty otwartych dłoni – „od i do siebie”.
A naturalny gest otwierania i zamykania dłoni przekłada się na przywłaszczanie natury od grudki ziemi po wielkie jej obszary.
Niekontrolowana zaborczość cywilizacyjna przechwytuje jednak od strony natury impulsy ostrzeżenia. W odpowiedzi cywilizacja stwarza mechanizmy obronne wszelkiego typu wobec zanieczyszczeń ziemi, wody i powietrza.
A instynkt zachowawczy człowieka zakodowany w jego gestach postawiony został wobec faktu globalnych zmian – ocieplenia.
Realizacja rzeźbiarska w przestrzeni plenerowej galerii stanowi artystyczną ikonę działań cywilizacji kulturowej dla przywrócenia Naturze jej swobodnego, naturalnego funkcjonowania. Są to trzy ażurowe konstrukcje w kształcie stożka na planie kwadratu, na których przełożone zostały płaszczyzny siatki technicznej w kształcie gestu dłoni.
Płaszczyzny siatki na konstrukcjach pełnią funkcje oczyszczania przestrzeni powietrza, powierzchni i materii Ziemi.

Danuta Mączak

niedziela, 5 kwietnia 2009

"Emano" Autor: Andrzej Niedzielski 05.04.2009








"Emanować, promieniować"
Zasoby inteligencji ludzkiej emanują wszelakimi przejawami aktu twórczego w różnych dziedzinach życia.
Potrzeba tworzenia zakodowana w genach przebija sie jako nieodparta potrzeba do realności.
Wielowarstwowaść spostrzegania obrazów rzeczywistości realizowana jest przez osobowości twórcze - od spontanicznej twórczości dziecka po świadomy akt twórczy geniusza.
Potęga emanacji aktu twórczego
przebiega równolegle do potęgi emanacji natury, która kreuje rozmaite, piękne obrazy, formy i kształty samej siebie.
Człowiek jako cząstka natury, obdarzony potencjałem inteligencji przetwarza jej bogactwo w sposób kulturowy, artystyczny, twórczy.
Każdy twórca przekazuje obraz świata na swój indywidualny sposób.
Jednym z nich jest pan Andrzej Niedzielski, który w swoich rzeźbach uchwycił emanacje własnego regionu wrzesińskiego, a w formie rzeźbiarskiej zachował szacunek do użytego materiału drewna.
Natomiast tematyka obrazów zachowuje formę jakoby stempla natury regionu przeniesiony w obszar działań twórczych.
Puentą zakotwiczenia natury i świata kultury doskonale zaświadcza rzeźba pana Andrzeja wykonana na ściętym drzewie gruszy, której korzenie nadal tkwią nienaruszone w ziemi.

prof. zw. Danuta Mączak

niedziela, 1 marca 2009

"przez" "( )" Autor Maria Szydłowska 01.03.2009







"Chciałam w mojej pracy uchwycić pewien moment,
etap życia
otwieranie się na świat, na siebie
kobieta, jako czysta forma
doskonała przez niedoskonałość

otwarta na świat, przestrzeń
skupiona
stojącą twardo na ziemi
miękka
krucha
jednocześnie mocna

określa sama siebie

rzeźba, która jest negatywem mojego ciała

ciało jako skorupa duszy


praca powstała przez ciebie
przez moje ciało
przez moje skupienie
przez pewien czas

przez pewien etap
przez przechodzenie przez
przez dostrzeganie
przez tęsknotę
przez to co teraz
przez przekraczanie."

Maria Szydłowska




W przestrzeni galerii plenerowej Juliana w Zasutowie pojawiły się białe gipsowe formy rzeźbiarskie. Formy wpisane w otoczenie natury stanowią o istocie kobiety. Kobieta wobec siebie, świata i natury.

Wielkość form podyktowana jest negatywowym odciskiem ciała studentki rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu.

Ostateczną formę autorka tworzy własną wyobraźnią i wrażliwością nadając im kształt płatków kwiata.

Formy w przestrzeni natury sprawiają wrażenie pierwszych kwiatów będących jakby zwiastunem nadejścia wiosny.

W centralnym miejscu kompozycji rzeźbiarskiej pojawia się pusta przestrzeń, która intryguje. Przestrzeń ta jest pustką i pełnią jednocześnie.

Może ona kształtować i być kształtowana.

Całość przenika energia Natury, która jest siłą sprawczą wszystkich cyklicznych zmian w swoim środowisku, oraz powoduje swoiste działania wszelkich żywych organizmów.

Symptomem tego jest budzenie się do życia natury uśpionej porą zimową (pierwsze przyloty dzikich ptaków, pojawienie się bieli żywych kwiatów przebiśniegów) Pozorna pustka zostaje wypełniana.

Również wypełniana jest pozorna pustka w obszarze kultury działaniami artystycznymi twórców czerpiących energię z potencjału własnej natury wyobraźni, intuicji i umiejętności realizacyjnych.



D. Mączak

sobota, 7 lutego 2009

"Sztuka w przestrzeni Natury" Autor: Danuta Mączak 01.02.2009









W przestrzeni Natury jednostkowe istnienie ludzkie wplecione jest w niekończący się pochód znikających pokoleń."jedno pokolenie przechodzi, drugie pokolenie przychodzi, a ziemia trwa niewzruszenie". (księga Koheleta 1.4).
Natura od zarania stanowiła inspirację do artystycznych wypowiedzi człowieka rejestrującego swój egzystencjalny byt(np. obrazy naskalne w jaskiniach Lascaux).
Śledząc sztukę na przestrzeni dziejów odnotować możemy odwieczne pytanie skąd i dokąd podążamy.
Człowiek motywowany tym filozoficznym pytaniem pozostawił i pozostawiać będzie konkretne ślady własnej, twórczej obecności.
Nigdy jednak jego świadomość nie zglebi do Końca odwiecznego rytmu i tchnienia wszechświata, w który jest wpisany.
Księga Koheleta 3.15 rozjaśnia nieco mroki tego pojmowania- "to co było, jest teraz, a to co będzie , już było".
Realizacja rzeźbiarska pt."Sztuka w przestrzeni Natury" zaistniała w Galerii Plenerowej Juliana w Zasutowie. Niepoznawalnego(nieznane przyjście, żywa obecność, nieznane odejście).
Realizacja uzmysławia również rodzaj zakotwiczenia naszej egzystencji w obszarze materii ziemi, duchowej przestrzeni nieba oraz linii horyzontu wyznaczającego miejsce naszego bytowania pomiędzy tymi przestrzeniami.
realizację rzeźbiarską stanowią trzy ażurowe formy drewniane 2-metrowej wielkości przypominającej konstrukcję huśtawki. Przez Górną poprzeczkę tych form przewieszone zostały za pomocą konopnych linek trzy oszklone ramy ( 50 x 70 cm.).
W jednej z ram umieszczony został mój własny portret na tle pejzażu z miejsca urodzenia Potrzymowo k/Gniezna.
Ów portret i pejzaż z drugiej połowy XX wieku przypomina portret Mony Lisy Leonarda da Vinci z XVI wieku.
Dwie pozostałe ramy na kolejnych formach wypełnia czysta szyba.
pozorna pustka w tych ramach mówi o niepoznawalnym "skąd i dokąd" a jednocześnie stanowi nierejestrowany kadr obecności natury i człowieka.
Rama zawierająca portret zaświadcza o realnej obecności "tu i teraz" i uzmysławia iż każdemu dany jest indywidualny czaso-przestrzenny zakres istnienia.
Ażurowe formy rzeźbiarskie przypominające dziecięce huśtawki wskazujące na biologiczną naturę człowieka- nieodłączną potrzebę zabawy. a rozhuśtane wiatrem ramy na formach stanowią analogię naszych zmagań "od-do"; od wschodu do zachodu słońca, od narodzin do śmierci, od bytu do niebytu.
Kompozycja form rzeźbiarskich zaaranżowana jest na planie trójkąta wpisanego w okrąg. Wynika tu wspólna zależność trójkąta przynależnego kulturze i okręgu przynależnego naturze.
Formy poprzez zabieg ażurowości skierowane są do do wnętrza i na zewnątrz przestrzeni co stwarza możliwość włączenia całej Natury w artystyczną opowieść o istnieniu ludzkim.

Danuta Mączak

"Słońce hiszpańskich plaż" Consuelo Carrion 11.01.2009







Przesłaniem hiszpańskiej artystki Consuelo Carrion, autorki realizacji artystycznej Pt. "Słońce hiszpańskich plaż" było podarowanie słońca ludziom spoza Hiszpanii, którzy odwiedzają ten kraj. Jej pragnieniem było by słońce hiszpańskich plaż powędrowało nie tylko we wspomnieniach do ich macierzystego kraju "tam gdzie nie ma słońca lub tam gdzie jest jego znanie mniej" (słowa autorki).
Aby zrealizować to zamierzenie Consuela zbierała porzucone kolorowe przeciwsłoneczne parasole na plażach hiszpańskich.
W ilości około sto sztuk owych parasoli postanowiła wyeksponować w okresie zimowym na śniegu w innym kraju niż Hiszpanii. Nałożenie hiszpańskiego lata na pejzaż zimowy w Polsce zrealizowany został w Galerii Plenerowej Juliana w Zasutowie.
Kontrast białego zimowego pejzażu z formami kolorowych płócien parasoli spełnił oczekiwania artystki.
Zaaranżowana ekspozycja rzeczywiście sprawiła atmosferę plaży i gorącego lata.
Rozłożone na śniegu formy płócien przypominały koce plażowe, a wydeptany śnieg wokół nich przypominał wydeptany piasek. A piękne zimowe słońce towarzyszące ekspozycji włączyło się jako dopełnienie, chociaż nie ogrzewało jak słońce lata. I mimo iż widz - odbiorca tej realizacji spacerował wokół form w zimowym uniformie odczuwał ciepło i optymizm powrotu lata w realnej formie.
Realizacja ta zawiera w sobie kilka wartości kulturowe - relacje społeczne, natury - cykliczność, pór roku - różne warunki atmosferyczne oraz wartość artystyczną - kompozycja form w kontrastowych warunkach przekazem optymistycznych treści autorki.
Realizacja ta posiada również charakter daru wdzięczności hiszpańskiej artystki Consueli Carrion dla zaprzyjaźnionej Polki, bowiem w przeszłości spędziła u niej pięć lat swojego życia studiując w Uczelni Artystycznej w Poznaniu.

D. Mączak